Przedpokój jest niezwykle kłopotliwym pomieszczeniem do aranżacji oraz urządzenia. Jest to pomieszczenie specjalnego przeznaczenia, które dodatkowo jest najczęściej dość ciemne. Wiele pytań odnośnie przedpokoju dotyczy tego, co powinniśmy położyć na podłogę.

Wykładzina, panele, dywan czy płytki do przedpokoju?

Generalnie bardzo dużo w temacie materiału na pokrycie podłogi przedpokoju mają nasze osobiste preferencje. Wiele osób na przykład nie lubi płytek, gdyż wydają się im zbyt „zimne”. Niektórzy znów nie znoszą paneli, bo są zbyt liche lub dywanów i wykładzin dywanowych, bo szybko się brudzą. Temat ten możemy rozwikłać, analizując w pierwszej kolejności właściwości użytkowe każdego z tych pokryć.

Wykładzina dywanowa oraz „linoleum”

Wykładzina dywanowa generalnie nie jest polecana. Pokrycie takie:

  • szybko się brudzi;
  • zaczyna szybko przejawiać oznaki zużycia, co może zmuszać nas co dwa, trzy lata do wymiany (koszty zatem również są znaczne).

Z kolei linoleum co prawda jest łatwiejsze w sprzątaniu, może również fakturą imitować płytki, ale mimo wszystko zawsze będzie tańszym i gorzej wyglądającym zamiennikiem płytek.

Panele podłogowe

Panele podłogowe są trwalsze niż wykładzina lub dywan, mają jednak jedną wielką wadę. Panele podłogowe szybko się rysują. Biorąc pod uwagę, że w przedpokoju zawsze będzie sporo błota, piasku oraz drobnych kamieni, możemy z góry założyć że panele w mig będą porysowane.

Płytki do przedpokoju

Płytki do przedpokoju wydają się być najpraktyczniejszym rozwiązaniem. Przede wszystkim łatwo się je sprząta, są twarde więc bardzo ciężko się rysują oraz są odporne na ścieranie. Ponadto raz dobrze położone płytki w przedpokoju wytrzymają całe lata, zanim zajdzie konieczność wymiany.

Więcej informacji na stronie Home 100.